Strona główna Rozrywka

Tutaj jesteś

Nowe postacie w drugim sezonie The Last of Us na HBO

Data publikacji: 2026-04-01
Nowe postacie w drugim sezonie The Last of Us na HBO

Lubisz świat „The Last of Us” i ciekawią cię świeże twarze w kontynuacji? Ten tekst przeprowadzi cię przez najważniejsze nowe postacie w drugim sezonie The Last of Us i pokaże, jak mogą zmienić znaną już historię. Zobacz, kogo HBO wprowadza do Jackson, Seattle i poza nie.

Kim są nowi aktorzy w drugim sezonie The Last of Us?

Drugi sezon „The Last of Us” od HBO rozwija znane już wątki, ale jednocześnie mocno poszerza obsadę. Twórcy – Craig Mazin i Neil Druckmann – sięgają po rozpoznawalne nazwiska z kina i seriali, by tchnąć życie w bohaterów, którzy w grze „The Last of Us Part II” istnieli często tylko na marginesie, w notatkach czy krótkich scenach. To świadomy ruch, który ma rozbudować emocjonalne tło historii Joela, Ellie i Abby.

Lista nowych twarzy jest imponująca. W drugim sezonie zobaczysz m.in. Joe Pantoliano („Matrix”, „Rodzina Soprano”), Alannę Ubach („Euforia”), Bena Ahlersa („Pozłacany wiek”), Hettienne Park („Hannibal”), Roberta Johna Burke’a („Czarne bractwo. BlacKkKlansman”) oraz Noah Lamannę („Dream Scenario”). Część z nich wcieli się w znane już z gry postacie, inni zostaną stworzeni wyłącznie na potrzeby serialu HBO.

Jaką rolę zagra Joe Pantoliano?

Najgłośniejszym nazwiskiem wśród nowych nabytków jest bez wątpienia Joe Pantoliano. Aktor, którego kojarzysz z „Matrixa” czy „Rodziny Soprano”, wcieli się w postać Eugene’a. W „The Last of Us Part II” Eugene pojawia się tylko w tle – jako nieobecny już członek społeczności Jackson, wspominany w dialogach i widoczny na jednym zdjęciu, gdy Ellie i Dina odkrywają jego tajne laboratorium do uprawy niedozwolonych substancji.

W wersji growej jego historia jest ledwie zarysowana. Widzisz kilka tropów: bunkier pełen sprzętu, zapasy, wspomnienia innych mieszkańców. Serial ma to zmienić. Mazin i Druckmann zapowiedzieli, że rola Eugene’a zostanie znacznie rozwinięta, podobnie jak wcześniej rozwinięto wątek Billa i Franka w pierwszym sezonie. Pozwoli to pokazać Jackson jako miejsce z konkretnymi ludźmi, przeszłością i tajemnicami, a nie tylko bezpieczną bazę wypadową dla Ellie i Joela.

Kto zagra Setha?

Drugą ważną postacią przeniesioną z gry będzie Seth. W „The Last of Us Part II” to barman z Jackson, który pojawia się w scenie napiętego konfliktu z Ellie i Diną. Ten epizod dobrze pokazywał, że nawet w relatywnie bezpiecznej osadzie istnieją uprzedzenia, plotki i osobiste zatargi. W serialu w Setha wcieli się Robert John Burke, znany z „Czarne bractwo. BlacKkKlansman” czy „Robocopa 3”.

Doświadczenie Burke’a w rolach twardych, często nieufnych facetów może nadać Sethowi więcej charakteru niż miał w grze. Jego relacja z Ellie i całym klimatem Jackson może stać się czytelnym symbolem tego, że nawet w „ostoi normalności” ludzie niosą ze sobą lęki i uprzedzenia sprzed apokalipsy.

Jaką bohaterkę zagra Noah Lamanna?

Ważne miejsce w emocjonalnej historii Ellie zajmie postać Kat. W produkcji HBO zagra ją Noah Lamanna. Kat ma być dawną sympatią Ellie – relacją z przeszłości, która odsłoni kolejne warstwy życia bohaterki przed wydarzeniami, które znamy z Jackson i Seattle. W materiałach zapowiadawczych Kat opisana jest jako ktoś z silnym wpływem na emocje Ellie, ale bez wchodzenia w spoilery widać wyraźnie, że to figura z jej intymnej historii.

W grze Kat nie pojawia się jako pełnoprawna bohaterka. Serial daje więc twórcom możliwość, by wypełnić białe plamy, o których Druckmann mówił otwarcie. Kat może stać się łącznikiem między beztroską, młodzieńczą fascynacją a brutalnym światem, w którym Ellie musi później żyć, walczyć i podejmować drastyczne decyzje.

Jakie wątki z gry rozwiną nowe postacie?

Niektóre nowe figury mają konkretne odpowiedniki w „The Last of Us Part II”, inne powstaną od zera, choć będą organicznie wpisane w istniejący świat. Scenarzyści mówią wprost: forma serialu pozwala im rozwinąć wątki ledwie zaznaczone w grze. W przypadku takich bohaterów jak Eugene oznacza to przejście od krótkiej wzmianki do pełnej opowieści z początkiem, rozwinięciem i dramatycznym finałem.

Mazin podkreślał w rozmowie z „Variety”, że w grach Naughty Dog ogromną rolę odgrywają notatki, listy i drobne znaleziska. Za każdym z tych skrawków papieru stoi mała historia, której gracz tylko dotyka. W serialu można z takich „ozdobników” zrobić osobne, emocjonalnie mocne segmenty, nadając im twarz, głos i konkretnych aktorów.

Jak twórcy rozwijają „postacie z notatek”?

Dobrym punktem odniesienia jest historia Billa i Franka z pierwszego sezonu. W grze Bill istnieje głównie jako zgorzkniały samotnik, a o Franku dowiadujemy się dzięki kilku przedmiotom i dialogom. HBO przekształciło ten trop w cały odcinek poświęcony miłości, starzeniu się i godnemu odchodzeniu ze świata ogarniętego epidemią. Widzowie dostali pełnowymiarowy dramat, który dla wielu stał się jednym z najmocniejszych fragmentów serialu.

Podobny zabieg ma spotkać teraz Eugene’a. Druckmann przyznał, że pracując nad grą, nie miał przestrzeni, by poznać tę postać tak dobrze, jak by chciał. Serial odwraca proporcje: to, co w grze było krótką sugestią, tu może wypełnić większą część odcinka i zmienić nasz odbiór codzienności w Jackson. Osoba znana dotąd tylko ze zdjęcia i kilku zdań zacznie realnie wpływać na wybory Ellie i Diny.

Czy nowi bohaterowie zmienią wydźwięk historii?

Wielu fanów gry obawia się, że dopisywanie dodatkowych wątków rozrzedzi główną oś opowieści. Już po pierwszych recenzjach drugiego sezonu widać, że część zmian scenariuszowych wzbudza mieszane reakcje. Krytycy wytykają serialowi odejście od oszczędnej narracji znanej z gry – zamiast ciszy i niedopowiedzeń pojawia się przegadanie scen, a emocje bywają „wypowiedziane” zbyt dosłownie.

Nowe postacie mogą więc działać na dwa sposoby. Z jednej strony poszerzają perspektywę: pokazują, że świat „The Last of Us” to nie tylko Ellie, Joel, Abby i ich najbliższe otoczenie. Z drugiej istnieje ryzyko, że nadmiar wątków osłabi koncentrację na wewnętrznej drodze bohaterów. Dla widza, który nie zna gry, rozbudowa obsady oznacza większe bogactwo relacji. Dla fana oryginału – także pytanie, ile z pierwotnej surowości uda się zachować.

The Last of Us Part II słynęło z tego, że budowało emocje obrazem, ciszą i stopniowo ujawnianymi motywacjami, a nie długimi przemowami.

Jak nowe postacie wpasują się w realia Jackson?

Miasto Jackson to jeden z filarów drugiego sezonu. To tu Joel i Ellie próbują żyć „normalnie” po wydarzeniach z pierwszej części. To także tu rozegra się kilka scen, które zdefiniują ich relację przed pojawieniem się Abby. Nowe twarze mają wzmocnić poczucie, że Jackson to realna społeczność, a nie tylko tło dla osobistego dramatu.

W grze społeczność Jackson mocno odczuwa śmierć Joela. To wydarzenie wstrząsa miasteczkiem, które wierzyło, że jest względnie bezpieczne za murami. Serial wprowadza dodatkowe zagrożenia – ataki zarażonych i wiele ofiar – co części krytyków kojarzy się z rozwodnieniem wyjątkowości tej śmierci. Nowe postacie w tym środowisku mogą jednak wydobyć inny aspekt: że każda strata w brutalnym świecie ma tę samą wagę.

Eugene w społeczności Jackson

Eugene jest idealnym przykładem bohatera, który z „tła” może stać się centralną figurą micie Jackson. Jego ukryte laboratorium z gry – pełne roślin, sprzętu i tajemnic – w serialu prawdopodobnie zamieni się w ważne miejsce, gdzie rozgrywają się konkretne sceny, a nie tylko znajdowane są notatki. Można spodziewać się interakcji z Ellie, Diną i innymi mieszkańcami, które pokażą go jako człowieka z pasjami, słabościami i własną filozofią przetrwania.

Relacja Eugene’a z młodszym pokoleniem może też odsłonić inną stronę Jackson. To nie tylko punkt na mapie, ale społeczność różnych pokoleń, doświadczeń i wartości. Postać grana przez Pantoliano ma szansę stać się pomostem między „starym światem” a młodymi, którzy wychowali się już po wybuchu pandemii grzyba.

Rola Setha i Kat w relacjach Ellie

Seth, jako barman, z definicji stoi w miejscu, przez które przewijają się wszyscy. To on podaje alkohol, obserwuje napięcia przy stole, słyszy plotki o patrolach i konfliktach. Jego spojrzenie na Ellie, Joela, Dinę czy Tommy’ego może wnieść do serialu coś, czego w grze prawie nie było: perspektywę zwykłego mieszkańca, który nie jest bohaterem wypraw, a mimo to żyje w cieniu ich decyzji. Burke potrafi grać postacie, które mówią niewiele, ale zostawiają mocne wrażenie jednym gestem czy tonem głosu.

Kat z kolei dotknie najbardziej osobistego obszaru życia Ellie. Dawna sympatia, wspomnienia młodzieńczego uczucia, może jakieś błędy czy niewypowiedziane słowa – to wszystko tworzy kontekst dla późniejszej relacji Ellie i Diny. Obecność Kat może sprawić, że ich związek w serialu nabierze jeszcze większej głębi, bo widz zobaczy, skąd w Ellie biorą się lęki, zazdrość lub przywiązanie.

Kim są aktorzy grający zupełnie nowe postacie?

Część obsady drugiego sezonu nie ma swoich odpowiedników w grach. To bohaterowie stworzeni od podstaw, których imiona już znamy, ale ich rola fabularna pozostaje tajemnicą. Ten zabieg daje Mazinowi i Druckmannowi swobodę budowania nowych konfliktów, bez konieczności ścisłego trzymania się materiału z konsoli.

W obsadzie pojawiają się tu nazwiska dobrze znane widzom HBO i fanom seriali kryminalnych czy obyczajowych. Każde z nich niesie określone skojarzenia – dzięki temu widz jeszcze przed poznaniem roli ma pewne oczekiwania co do temperamentu i stylu gry aktora.

Alanna Ubach

Alanna Ubach, zapamiętana m.in. z „Euforii”, została obsadzona w jednej z nowych ról. Jej ekranowa energia – łącząca ostrość z wrażliwością – dobrze pasuje do świata „The Last of Us”, w którym nawet pozornie drugoplanowe postacie często dostają bardzo mocne sceny. Choć o jej bohaterce wiemy tylko tyle, że nosi nowe imię na mapie opowieści, można zakładać, że odegra jakąś rolę w konfliktach społeczności lub frakcji.

Serial potrzebuje postaci, które nie są ani bliską rodziną głównych bohaterów, ani jednoznacznymi wrogami. To właśnie tam najlepiej widać moralną szarość tego świata. Ubach może dostać postać balansującą między lojalnością a egoizmem, między chęcią przetrwania a pragnieniem zachowania resztek przyzwoitości.

Ben Ahlers i Hettienne Park

Ben Ahlers, znany z „Pozłacanego wieku”, oraz Hettienne Park z obsady „Hannibala” również wcielą się w nowe postacie. Oboje mają doświadczenie w graniu bohaterów funkcjonujących w rozbudowanych, wielowątkowych światach – tam, gdzie liczy się subtelna gra spojrzeń, a nie tylko głośne dialogi. To może okazać się istotne, bo jedna z głównych krytyk pod adresem drugiego sezonu dotyczy właśnie zbyt dosłownych, wydłużonych rozmów.

Postacie grane przez Ahlersa i Park mogą pojawić się w Seattle lub wśród nowych frakcji, jak Wilki i Serafici. Wątki tych dwóch społeczności już zostały docenione jako jeden z najmocniejszych elementów sezonu. W takich realiach dobrze sprawdzają się bohaterowie „z pogranicza”, którzy nie wpisują się w proste podziały na swoich i obcych.

Jak nowe postacie wpisują się w fabułę drugiego sezonu?

Akcja drugiego sezonu rozgrywa się pięć lat po historii z pierwszej części gry. Joel i Ellie żyją w Jackson. Świat nadal mierzy się ze skutkami pandemii wywołanej przez zmutowany grzyb, który doprowadził do upadku cywilizacji. Spokój jest kruchy, a w tle narasta echo dawnych decyzji z kliniki Świetlików.

Pojawienie się Abby (Kaitlyn Dever) uruchamia lawinę zdarzeń, które fani gry znają aż za dobrze. Zmienia się jednak sposób prowadzenia tej opowieści. Serial częściej odsłania motywacje od razu, zamiast budować napięcie wokół tego, czego nie wiemy. Nowe postacie mogą pomóc albo w pogłębieniu tego świata, albo w jeszcze większym zagadaniu chwil, które w grze działały ciszą i obrazem.

Nowi bohaterowie a struktura sezonu

Drugi sezon „The Last of Us” ma liczyć siedem odcinków. Pierwszy z nich zadebiutuje 13 kwietnia, a finał zaplanowano na 25 maja 2025 roku. To stosunkowo mała liczba epizodów, jak na tak gęsty materiał źródłowy. Każdy nowy wątek musi więc „walczyć” o czas antenowy z główną linią fabularną.

Serial w dużej mierze skupia się na pierwszej połowie „The Last of Us Part II”, czyli na drodze Ellie do zemsty. Krytycy wskazują, że w tej części sezonu Bella Ramsey wciąż gra bohaterkę zbyt dziecięcą, zbyt podobną do Ellie z pierwszej części, a nie do dojrzałej, ciężko doświadczonej osiemnastolatki z gry. Nowe postacie, jak Kat czy Eugene, mogą dodać kontekstu temu, jak Ellie dojrzewała w Jackson, ale nie zdejmą z aktorki ciężaru niesienia głównej historii.

Jak nowi bohaterowie wpływają na odbiór serialu?

Dla widza, który nie zna gry, nowe twarze są naturalną częścią opowieści. Dostaje on bogaty, gęsto zaludniony świat, w którym jest miejsce i na intymne retrospekcje w muzeum, i na konflikty Seattle, i na sceny z życiem społecznym Jackson. W takim ujęciu nowi bohaterowie pomagają zobaczyć, że stawka nie kręci się wyłącznie wokół jednego aktu zemsty.

Dla fanów „The Last of Us Part II” sytuacja bywa bardziej złożona. Część przyjmuje rozwinięcie pobocznych historii z entuzjazmem, bo to okazja, by jeszcze raz wrócić do ukochanego świata i spojrzeć na niego z innej strony. Inni uważają, że nadmiar słów, wydłużone sceny i wcześniejsze odkrywanie motywacji Abby odbierają opowieści część mocy. Na tym tle nowe postacie stają się papierkiem lakmusowym – pokażą, czy serial potrafi łączyć rozbudowę uniwersum z zachowaniem emocjonalnej intensywności oryginału.

Jeśli chcesz mieć pełen obraz zmian, warto śledzić nie tylko wątek Ellie i Abby, ale właśnie te momenty, gdy na ekranie pojawiają się nowi mieszkańcy Jackson i Seattle. To w nich widać, jak bardzo serialowa wersja „The Last of Us” odrywa się od gry, a gdzie wciąż idzie z nią ramię w ramię.

Redakcja shotart.pl

Jako redakcja shotart.pl z pasją zgłębiamy świat edukacji, kultury, rozrywki i hobby. Dzielenie się wiedzą oraz inspirowanie naszych czytelników to dla nas priorytet — pokazujemy, że nawet najbardziej złożone tematy mogą być przystępne i ciekawe dla każdego.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?